8 listopada 2016

Boston O4

Bostońskie coworkingi, czyli co za granico piszczy

Dzisiejszy artykuł postanowiłam poświęcić bostońskim coworkingom, bo jest o czym pisać. Boston coworkingami stoi!

Jak większość z Was wie, po szybkim researchu podjęłam decyzję, że tymczasową siedzibą O4 w Bostonie będzie Workbar w Cambridge (Workbar ma kilkanaście oddziałów rozsianych po tzw. Greater Boston, ja wybrałam ten największy czyli ten w Cambridge).

Wydał mi się najciekawszy i najbardziej przyjazny, więc postanowiłam pierwszych kilka miesięcy spędzić właśnie tutaj, po drugiej stronie rzeki Charles.

Jednakże Boston nie tylko Workbarem stoi 🙂 W tej chwili w tzw. Greater Boston naliczyłam przynajmniej 30 niezależnych coworkingów (gdybym miała zliczyć je ze wszystkimi gałęziami byłoby ich przynajmniej 3 razy tyle, bo większość miejsc rozrasta się i ma więcej niż jedną lokalizację – patrz: Workbar i obecnie 17(!) miejsc).

Coworkingi są zarówno w samym sercu Bostonu czyli w Dystrykcie Finansowym (można tutaj znaleźć między innymi Workbar i WeWork) jak i w odległych dzielnicach-miasteczkach. Zaraz obok centrum, w South End, można na przykład zajrzeć do Food Loft, czyli coworkingu specjalizującego się w startupach z dziedziny „food tech”. W North End możemy natomiast odwiedzić Next Mile Project, który specjalizuje się w non profit. W tej chwili jest to bardzo popularny sposób na grupowanie specjalistów z danych dziedzin. Takich coworkingów powstaje coraz więcej i rozprzestrzeniają się po całych Stanach – o najciekawszym, wg mnie, opowiem Wam na sam koniec.

Po drodze w centrum spotykamy też „sieciówki” – Cove i Officio rozsiane po Stanach.

W Cambridge oprócz Workbaru możemy pozwiedzać lub dołączyć do członków Koa Labs, C3, InTeaHouse czy znanego z Ameryki Południowej Plug.

Rewelacyjne rozwija się też Somerville, czyli dzielnica-miasto w północno-zachodniej części Bostonu, gdzie swoją siedzibę ma kilkanaście coworkingów.

Można tutaj spotkać oddział bardzo popularnego w Nowym Jorku Brooklyn Boulders, czyli coworkingu połączonego z…ścianą do wspinaczki.
BB w Somerville ma przy okazji salę do jogi i pilates. Jeśli więc tak jak i ja najbardziej lubisz ćwiczyć w przerwie lunchowej – BB pasowałoby do Ciebie idealnie 🙂

untitled

W Somerville znajduje się też Canopy, którego celem jest jak największa różnorodność w przyjmowanych członkach oraz GreentownLabs, którego specjalizacją są startupy z branży „cleantech”.

Najciekawszym z tej części Bostonu coworkiem jest wg mnie Artisan Asylum.

untitled-pngj

Co wyróżnia ten coworking? To, że nie jest on pięknym i czystym miejscem 🙂 Serio. I jest to mega plus. Jest to coworking dla wszystkich tych, którzy coś tworzą. Jest więc dosyć głośno, wszędzie widać narzędzia i prototypy i…jest olbrzymi. To wielki hangar dedykowany wszystkim tym, których pomysł na biznes opiera się na wytwarzaniu produktów lub rozwiązań. Są tutaj więc i osoby wytwarzające drobiazgi np. biżuterię, jak i twórcy alternatywnego roweru, a także rzeźbiarze i sztuka z metalu. Wszyscy koegzystujący razem na jednej przestrzeni. AA prowadzą warsztaty, jest dostęp do nowoczesnych narzędzi, programów komputerowych, drukarki 3D itp.

Niemalże co miesiąc w Bostonie otwiera się kolejny oddział (tak jak Workbarowe oddziały w Staples) lub zupełnie nowy coworking. Obiecuję przyglądać się bacznie tutejszym rozwiązaniom, bo ciekawi mnie czy w pewnym momencie nastąpi przesyt 😉 Na razie nic na to nie wskazuje, a twórcy coworkingów prześcigają się w pomysłach, na to jak przyciągnąć do siebie ludzi 🙂

Weronika Szarafin

Share it:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *