4 października 2017
Bez kategorii

7 wniosków o mentoringu biznesowym

 

Coworking O4 przez ostatnie miesiące zrealizował dwa duże projekty mentoringowe: wsparcie hiszpańskich startupów w ramach programu European Coworkings i wsparcie innowatorów z branży kosmicznej w ramach akceleratora Space3ac. Po tych ciekawych, inspirujących i wielopłaszczyznowych doświadczeniach nasunęło mi się kilka wniosków. Szczególnie co do źródeł skuteczności tego typu aktywności. Ale nie tylko. Oto one:

 

  • MOTYWACJA JEST WPROST PROPORCJONALNA DO OSOBISTYCH KOSZTÓW

Tak – to trywialne stwierdzenie. Ale wciąż nie wybrzmiewa wystarczająco często – jak dajemy coś za darmo i za łatwo, to to NIE DZIAŁA! Jak udział w projekcie wymaga dużo: wyjazdu na wiele tygodni poza dom, uiszczenia opłaty, starań zagrożonych sankcjami, wtedy mentorowany/szkolony robi zadziwiająco dużo więcej, niż w sytuacji, gdy udział w spotkaniu kosztuje go niewiele lub nic. Ciekawe jest w tym to, że w tym drugim przypadku nie ma absolutnie znaczenia, że mentorem ma być multimilioner, człowiek z kontaktami inwestorskimi na całym świecie, lub najważniejszy potencjalnie klient! Nawet to dla większości młodych zespołów nie jest wystarczające, by się przygotować i postarać! Ale gdyby za to zapłacili, albo zmuszeni byli np. do zmiany miejsca pracy na 12 tygodni – to co innego.

 

  • MENTORINGU POWINNIŚMY SIĘ UCZYĆ OD DZIECKA

Nasz system edukacji z niepromowaniem zadawania pytań, relacją pełną ocen, kar i nagród, ściąganiem z uczących się odpowiedzialności za własny rozwój, relacją pozbawioną głębokiego, autentycznego wzajemnego szacunku na rzecz strachu i podwładności robi wszystko, byśmy w dorosłym życiu nie umieli czerpać z osobistych relacji mistrz-uczeń. Proces, w którym ktoś, kto wie więcej, umie i chce pomóc, a ktoś, kto jest na początku drogi umie i chce tę pomoc przyjąć jest skomplikowany tylko w naszych głowach. Miejsca, gdzie przedsiębiorczość kwitnie (np. USA) to jedna z najbardziej oczywistych i powszechnych sytuacji. A co najważniejsze – przynosi ona zyski obu stronom!

 

  • GWIAZDY PRZYCIĄGAJĄ, ALE NIE ZAWSZE GRZEJĄ, czyli lekcja do odrobienia dla mentorów

Wiele narzekań dotyczy początkujących przedsiębiorców. Prawda jest jednak taka, że sporo winy jest też po stronie tych, którzy deklarują wsparcie w roli mentora. Dodatkowo – zdarza się, że ci najbardziej znani, najbardziej przyciągający do programu, słabo się później angażują. I wtedy mamy do czynienia z paradoksem – osoby nieoczywiste potrafią autentycznie zmienić wiele, ale ich nazwiska są „za mało medialne” przez co nie przyciągają, a „osoby medialne” przyciągają, ale mentoringu nie realizują.

 

  • PROGRAMOWANIE I ORGANIZACJA to element kluczowy

Tak, ważne przede wszystkim „kto”. Ale równie ważne jest „jak”. I „kiedy”. Wszystkie te elementy wspólnie składają się na efektywną i ciekawą usługę. Bo z punktu widzenia coworkingu oferowanie dostępu do niezwykłych, utalentowanych, mądrych przedsiębiorców jest usługą właśnie. I ma znaczenie, jak się ten mentoring promuje, jak go organizuje, jakie formy szkoleń i spotkań wspiera. Z mojego doświadczenia – zaoferowanie ludziom czegoś dobrze opisanego, wyjaśnionego i zrealizowanego jest ważniejsze, niż długa lista specjalistów, do których nie można się dostać.

 

  • INDYWIDUALIZACJA TAK – ALE NIE „CO CHCĘ” – ale „CZEGO POTRZEBUJĘ”

Startupy są jak ludzie – każdy inny, ale pod wieloma względami wszyscy do siebie podobni. Unikamy – co do zasady, nie wszyscy oczywiście – trudnych prawd, niewygodnych dla nas opinii, osób, z którymi się nie zgadzamy i krytyki. Często słyszę, że „jedyne, czego mi brakuje, to dobrej promocji, o tym chcę pomówić”, a tak naprawdę brakuje tam czegoś znacznie głębszego – poprawnego modelu biznesowego, właściwego zdefiniowania potrzeb klienta, kogoś w zespole. No i wtedy pojawia się wyzwanie – jak przekonać mentorowanego, że powinien pogadać z kimś, kto jest mu – według niego samego – niepotrzebny? To ogromne wyzwanie, ale warto je podjąć, bo najczęściej takie właśnie spotkania wywołują najciekawsze zmiany. Moderator w mentoringu to postać absolutnie kluczowa – może zaoszczędzić czas (i pieniądze) obu stronom.

 

  • MENTORING TO DROGA DWUKIERUNKOWA I PEŁNA OSOBISTYCH EMOCJI

Koniec końców wszystko rozbija się o chemię między ludźmi. Nie wierzę w całkowity obiektywizm. Polubienie kogoś (albo przynajmniej nie „znielubienie” na początku) jest kluczowe. Jak nas ktoś denerwuje za zbytnią nonszalancję albo ziewanie albo zielone okulary, to choćby robił innowację na miarę smartphone’a, albo napisał nam biznes plan na kolejnego „unicorna” – nic się nie wydarzy.  

 

  • I NAJWAŻNIEJSZE – MENTORING DZIAŁA!

Gdy patrzyłam na niektóre zespoły z akceleratora Space3ac na Demo Day  i przypominałam sobie ich początki kilkanaście tygodnie wcześniej, różnice były kolosalne. Ci najbardziej zmotywowani, którzy autentycznie chcą rozwijać swój biznes, zrobili takie postępy, że czasem aż trudno w to uwierzyć. Nie wiem, czy to oznacza 100 % pewności, że ten ich biznes wypali. Wiem, że któryś wypali na pewno. I że duży udział w tym sukcesie będzie miał program mentoringowo-szkoleniowy. Kiedyś sceptycznie podchodziłam do takich relacji, wydawały się mi się trochę sztuczne, trochę niepotrzebne, trochę niezrozumiałe. Może dlatego, że fałszywie interpretowałam je, jako połączenie psychoanalizy z pustosłowiem. Teraz już wiem, że w dobrze przygotowanych i odpowiednio zaprojektowanych spotkaniach może być mnóstwo treści i inspiracji.

Oto jeden z dowodów – film podsumowujący projekt EOI:

https://youtu.be/6SUKnIyK1lE

Dlatego zapraszam wszystkich poszukiwaczy biznesowych do współpracy!

Marta Moksa: marta.moksa@oliviacentre.com 

Share it:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *